Czesława - telefoniczne seks dialogi


. Nikogo właśnie nie było, kelner kawę pił w kuchni... więc ja do niego w te pędy i dalej mu klarować, żeby on tu, broń Boże, nie zostawał, bo jeszcze będzie awantura... A potem zaraz — jakby wszystko mu się przypomniało — tylko się zatrząsł i tak cały dygotał, aż ja go za ramię i znów na próg wyprowadziłam. Jak się za drzwiami znalazł, tak zaraz bęc! na ziemię. Co się wted} działo, ojej! Pogotowie wzywali, doktor przyszedł i powiedział, iż on ma gorączkę, iż to zapalenie płuc i że już całkiem był bez przytomności, jak do nas przyszedł.

Top